Stephen King w swojej nowej książce pt. „Instytut” powraca do swoich ulubionych tematów, którym – w dużej mierze – zawdzięcza popularność czy wręcz legendę, jaką owiane jest jego nazwisko. Pamiętacie Sklepik z „Podpalaczki”? Przerażało was laboratorium ze „Stranger Things”? Zawitajcie do „Instytutu”, a poznacie, co tak naprawdę oznacza strach.

 

Trudno jest być wyjątkowym

 

O czym dobrze wie Luke Ellis – ponadprzeciętnie inteligenty chłopiec, wręcz zachwyca zdolnościami swojego intelektu. Porwany, trafia do Instytutu mieszczącego się głęboko w lasach stanu Mine, gdzie szybko przekonuje się, że tamtejszym ludziom zależy na czymś znacznie więcej niż jego inteligencja. Umiejętności, jakie posiada chłopiec, niejednego przyprawiłyby o siwiznę, jednocześnie, w pewnych kręgach, są bardzo pożądane. Miejsce, do którego trafił Luke, z pozoru wydaje się być idealne, jego opiekunowie dokładają wszelkich starań, żeby tak wyglądało. W końcu raj ten pokazuje swoje prawdziwe oblicze, zmieniając się w więzienie, miejsce, w którym prowadzone są badania nad wykorzystaniem niesamowitych zdolności telekinezy i telepatii, jakie posiadają dzieciaki tam przebywające. Luke, Kalisha i Avery, nie chcąc zostać laboratoryjnymi małpkami, łączą siły, aby uciec z Instytuty. Czy im się to uda? – w końcu jeszcze nikt tego nie dokonał…

Sojusz Luke’a z Averym rozpoczyna ciąg zdarzeń, których skutki dalece przekraczają nawet najśmielsze wyobrażenia naukowców Instytutu…

Co połączy grupę starającą się uciec z laboratorium z byłym gliniarzem, który właśnie rozpoczął pracę u szeryfa w małym miasteczku położonym daleko w Karolinie Południowej? Czy straszna dyrektor Pani Sigsby dopuści do ucieczki jej najzdolniejszych „podopiecznych”? Kiedy skończy się ten koszmar?…

 

O autorze

 

Stephena Kinga przedstawiać nikomu nie trzeba. Autor słynący z niesamowitych horrorów, który, mimo zaszufladkowania, już dawno wyszedł z nałożonych na niego ram i tworzy powieści w prawie każdym gatunku literackim. Na jego koncie znajdują się dzieła rodem z gatunku fantasy, sci-fi, kryminał czy nawet dramat. Jego książki są praktycznie gotowymi scenariuszami filmowymi, przez co należą do najchętniej ekranizowanych dzieł – do najsłynniejszych na pewno należą dwie części „TO” (druga ma premierę pod koniec bieżącego roku), „Skazani na Shawshank” oraz serial na podstawie całokształtu twórczości „Castle Rock”.

Do najważniejszych książek nawiązujących tematycznie do najnowszego „Instytutu” można zaliczyć:

– „Carrie” (1974)

– „Podpalaczka” (1980)

– opowiadanie „Ciało” znajdujące się w zbiorze „Cztery pory roku” (1982)

– „TO” (1986)

– „Łowca snów” (2001)